| | |                  |                                                             | Goryl
W naszym ZOO trzymali goryla W klatce z bardzo grubych krat Zaś przed nią baby stawały co chwila I podziwiały samca bez szat Zwłaszcza na jedną część jego ciała Wszystkie bezwstydnie gapiły się wciąż Nie powiem na co, lecz nie było to małe Każda wzdychała: "Gdzie przy nim mój mąż..." Strzeż się goryla... Lecz oto małpa wyłazi ukradkiem Ku zaskoczeniu szacownych pań Chyba ktoś źle zamknął klatkę Jak to się stało - nie wiem sam Goryl stanół wolnością zachwycon I odezwał się słowem tym: "Od dziś nie będę już dziewicą" A oto jak słowo przeszło w czyn Dyrektor ZOO postradał zmysły I powtarzał ciągle bez tchu: Mój goryl nie miał nigdy samicy On jest silniejszy niż ludzi stu!" Gdy dowiedziały się o tym niewiasty Zaraz podniosły straszliwy krzyk I, miast skorzystać z wielkiej szansy, Idiotki dały drapaka w mig …………….. Piosenka dla starego wieśniaka
Dla ciebie śpiewam piosnkę tę, Stary wieśniaku, za to, że Gdy zimno było w życiu mym, Ty drewno swe oddałeś mi. Ty dałeś ogień wtedy, gdy Obywatele godni czci I bliźni nasi, wszyscy w krąg, Zamknęli przede mną swe drzwi. To przecież nic, to parę drew, Lecz starczy, żeby ogrzać się, A w duszy mej płonęły tak, Jak płonąłby cały las. Więc, jeśli umrzesz, stary już, Gdy wieźć cię będzie czarny wóz, Niech przez niebiański cię wiedzie szlak Aż do nieba bram. Dla ciebie śpiewam piosnkę tę, Stara kobieto, za to, że Gdy głodno było w życiu mym. Ty chleb swój oddałaś mi. …………. | 
|